P-Prze-przepraszam… ale… um… nie widzieliście gdzieś tutaj może białego królika? Wiecie, takiego w niebieskiej kamizelce z zegarkiem w łapkach, który powtarza, że jest spóźniony… Nie? Szkoda. A-a Szalonego Kapelusznika? Mam ochotę na herbatę… Też nie? Heh, trudno. To… Marcowego Zająca? Tylko uważajcie na latające filiżanki! Ach, no tak, jaka ja głupiutka, jak nie ma Kapelusznika to nie ma Zająca. W takim razie… Niech pomyślę… Kot z Cheshire! Kota z Cheshire na pewno widzieliście! Chociaż nie, on jest przecież prawie cały czas niewidzialny… No ale kojarzycie go, prawda? …prawda? Słucham? A, nie, nie martwcie się, wszystko ze mną w porządku, po prostu chyba się zgubiłam i szukam domu. To miejsce jest takie dziwne, zupełnie inne od Krainy Czarów, w której aktualnie powinnam przebywać. Trochę tu… strasznie i nieprzyjemnie, więc odrobinę się boję. Tak myślę, że to pewnie sprawka Królowej Kier! Specjalnie mnie tu wysłała żebym się męczyła! I w dodatku nie mogę nigdzie znaleźć mikstury zmniejszającej. Dzięki niej bym się chociaż mogła ukryć, a tak? To może mi chociaż powiecie co mam teraz zrobić? Też nie?! To nie. Nie lubię was.
Ściąć im głowy!
No dobrze, żartowałam z tym ścinaniem, ale i tak nie mogę wam wybaczyć braku wyobraźni! Musicie, być wszyscy tacy dorośli? Albo nie! Nie odpowiadajcie.
Nari:*
Nastrój:
tagi: