Hej ty, smutna dziewczynko siedząca w kącie! Mam dla ciebie propozycję, chcesz? Ha! Wiedziałam, że się zgodzisz, w końcu nie masz przecież nic do stracenia, jesteś na rozstaju, możesz albo dalej siedzieć i się nad sobą użalać, jak to masz w zwyczaju, robić te wszystkie rzeczy, po których nie możesz na siebie patrzeć, albo podjąć wyzwanie i zmienić się, wywrócić życie do góry nogami, żeby stało się lepsze. I teraz to już nie będzie przebacz, wszystko będę miała na piśmie! To jak? Gotowa? Oj przestań! *wywraca oczami* Głupiaś i tyle! Nie umrzesz, nie zostaniesz Shinigami, siepaczem, czy innym cholerstwem. Weżmiesz.się.w.garść. Jak to nie jesteś przekonana? Proszę cię, nie bądź niemądra! Lubisz się nad sobą użalać, albo jak inni to robią? Nie? No właśnie! To słuchaj, co mówię i notuj uważnie, bo nie będę powtarzać. Jak sobie zapiszesz, to może wreszcie się zastosujesz i przestaniesz nas obie zadręczać.
Przestanę się denerwować pierdołami.
Przestanę się denerwować (a przynajmniej troszeczkę) maturą.
Uwierzę w siebie i w to, że zdam maturę najlepiej jak potrafię, a potrafię dobrze.
Zrealizuje założenia z listy „Ostatnie maturalne przygotowania”.
Znajdę pracę i postaram się zarobić na nowy telefon, laptop lub wyjazd do Francji w przyszłym roku z ukochaną siostrą.
Przestanę obgryzać paznokcie.
Przestanę być Niegrzeczną Dziewczynką.
Przestanę być histeryczką.
Przeczytam jak najwięcej książek przez wakacje.
Postaram się poprawić Drakona i pisać go dalej w prawie każdej wolnej chwili.
Napiszę opowiadanie i postaram się, żeby było na tyle dobre, żeby je wydrukowali w którymś z polskich pism fantasy.
Schudnę.
Będę się zajebiście bawić na wyjeździe i nie pozwolę, aby drobne nieporozumienia psuły mi humor.
Zrobię generalne porządki w pokoju i zmienię trochę jego wystrój.
(Hm... Może z wystrojem trochę gorzej, ale porządek mam! *wkopuje skarpetki pod łóżko* :)
Znajdę obie nową fazę.
(A odnowienie starych się liczy? XD)
Zrobię mnóstwo wspaniałych zdjęć i wezmę udział w kolejnej edycji konkursu National Geographic.
Pójdę przynajmniej na jedną imprezę.
(Na mojej własnej byłam, ale cii, było epicko XD)
Wyciszę się.
Sprawię, że wszyscy łącznie ze mną samą będą ze mnie dumni.
Zrealizuję większość postanowień z w/w listy.
Dwadzieścia punktów, bo mam dwadzieścia lat. Większość jest do zrobienia, muszę tylko się postarać. Kiedy zrealizuję jakiś punkt z listy będę go skreślać, mam nadzieję, że do października większość będzie już za mną. Podobno na piśmie się bardziej liczy. No i ponieważ jestem narcyzem i lubię czytać swoje notki, to zawsze otwierając bloga będę miała tą listę przed oczami. Będzie fajnie! Dość niestabilności emocjonalnej! I szczerze? Nie chodzi tutaj o dorastanie, dlatego, że ja lubię być dzieckiem i czasem wydaje mi się, że z niektórych rzeczy w życiu nigdy nie zrezygnuje, nigdy się ich nie wyprę, bo są integralną częścią mnie, nieważne jak bardzo niedojrzałe. Po prostu są rzeczy, które mogę i chcę w sobie zmienić i nie mają one aż tak dużego wpływu na mój charakter. To chyba tyle. FIGHT! Życzcie mi powodzenia i trzymajcie za mnie kciuki!
Ja, Nari zobowiązuję się do zrealizowania większości punktów zmieszczonych na liście, jeśli mi się nie uda to niech wypadną mi włosy, czy coś ;p (w sumie bardziej „czycoś” XD).